Nie uwierzyłam, że mogę wstać o 7.00 dobra zwlekłam się ledwo z łóżka ogarnęłam się i po 15 minutach byłam gotowa. Zeszłam na śniadanie. Przywitałam się z babcią i zaczęłam jeść. Dzień zapowiadał się beznadziejny bo to pierwszy dzień w nowej szkole. Obawy, że nikogo nie poznam i nikt mnie polubi.
- Nie myśl o tym tak dużo będzie dobrze. – usłyszałam gdy szykowałam się do wyjścia.
- Gdy, by to było takie proste. Jak bym chociaż kogoś znała – odpowiedziałam z nadzieją że może ktoś będzie z osiedla.
Włączyłam swój ulubiony kawałek One Direction „ Live While We’re Young” I wyszłam do szkoły. Do szkoły poszłam na piechotę bo wyjątkowo miałam szybkie tempo. Wchodząc do szkoły jakiś chłopak na mnie wpadł i wytrącił mi telefon z rąk po czym się cały ekran po tłuk.
- Uważaj jak chodzisz ! To nowy telefon ! – od razu zaczęłam się denerwować na chłopaka.
- Przepraszam nie chciałem – odpowiedział znajomy mi z skądś chłopak.
Tak to był Harry z 1D. Głupio mi się zrobiłam więc zaczęłam go przepraszać i się tłumaczyć. – Ej sorry Harry nie wiedziałam że tu chodzisz. Do tego to mój pierwszy dzień w szkole i nie najlepszy start.
- Nie tłumacz się tak. Może Ci to wynagrodzę oprowadzając po szkole i zaproszę gdzieś po szkolę na przeprosiny że rozbiłem Ci ten telefon. – proponował Harry. Nie mogłam odmówić chociaż miałaby jakiegoś znajomego.
Pozbierałam telefon , zadzwonił dzwonek więc sprawdziłam w jakiej sali mamy pierwszą lekcję i zaczęłam szukać sali. Okazało się że jestem z Harrym w klasie więc zajęłam obok niego miejsce .
- Chyba chodzimy razem do tej samej klasy. – powiedziałam z zaciszem.- Tak w ogóle to Carly
- Przy najmniej nie będę musiał czekać na Ciebie, gdy Ci coś jeszcze rozbije – zaśmialiśmy się.
Lekcje mijały szybko. Nikogo nie poznałam oprócz Harry ‘ ego przez przypadek. Zgodnie z umową poszliśmy po szkole do Kawiarni i wypiliśmy po Szejku.
- O nie miałam zadzwonić do mamy jak tylko wyjdę ze szkoły ale raczej nie zrobię tego szybko.
- Jeszcze raz przepraszam Cię za to, proszę zadzwoń z mojego, jeśli pamiętasz numer.
- Nie, nie trzeba opowiem jak wróci z pracy.
- Jak tam chcesz.
- Nie wiedziałam że chodzisz do takiej zwykłej szkoły.
- Wiesz tak chciałem spróbować, ale oczywiście rozdaję autografy i tak dalej, ale mówię żeby traktowali mnie jak zwykłego chłopaka a nie jak jakąś wielką gwiazdę.
Nic nie odpowiedziałam tylko się lekko uśmiechnęłam i otrzymałam to samo od Harry ’ego. Dokończyliśmy szejki i Harry zaproponował że mnie odprowadzi do domu , zgodziłam się.
- Ej Przepraszam jeszcze raz za ten telefon, obiecuję odkupie Ci go
- Jeszcze tego by brakowało. Kupię sama po szkole jutro.
- Czuję się z tym winny, bo to w końcu moja wina.
- Nie masz się, z czego tłumaczyć. Mam jeszcze mp4 to na tym mogę słuchać 1D.
- O.o słuchasz nas ? Serio? W takim razie zostawiasz torbę w domu i ja cię gdzieś zabieram. – powiedział lekko zdziwiony, ale za razem podekscytowany – Ale Harry … – nie dał mi dokończyć – Nie ma żadnego ale idziesz ze mną i już. – mówiąc to uśmiechał się tak jak by był dumy z tego co zrobi.
-No dobra niech Ci będzie. – odpowiedziałam z uśmiechem.
Dochodziliśmy do domu, szybko wskoczyłam zostawiłam torbę i powiedziałam babci, że idę z kolegą, którego dziś poznałam i wyleciałam z domu. Minęliśmy sześć domów i stanęliśmy przed domem .
- Po co stanęliśmy ?
- Jak to po co ? Zapraszam Cię do domu One Direction. Poznasz resztę zespołu.
- Czyli to była ta cała tajemnica ?
- Tak. To jak wchodzisz ?
- Pewnie nie stracę takiej okazji.
Weszliśmy do domu. Pierwsza myśl jaka mi się nasunęła to była taka „ Ja pierdole ale zajebisty dom”.
Cały zespół się zleciał i mnie powitał.
- Chłopaki to jest Carly, poznałem ją dziś w szkolę przez to, że rozbiłem jej telefon.
Chłopaki zaczęli się śmiać z Harry ‘ ego ale po chwili się przedstawili.
- Louis
-Liam
- Niall
-Zayn
Uśmiechnęłam się, i nie wiedziałam co powiedzieć bo to było dziwne.
- A więc nasz przyjaciel rozbił ci telefon ? – zapytał Louis
- Tak niestety. Ale jutro po szkole jadę kupić nowy.
- A jak tam twoi przyjaciele ? – rzucił Liam
- Nie mam przyjaciół, bo jestem nowa. Nawet ciężko mi czasem, bo chcąc coś komuś powiedzieć mnie ma, się komu wygadać.
- Uuuu to przykre. – powiedział Liam
- Ale teraz masz naaaas !! – wykrzyczał radośnie Niall
- O to się cieszę. Niezły początek. – uśmiechnęłam się
- Dobra choć pokaże Ci nasz dom . – powiedział Harry. I oprowadzał mnie. – Oni by Cie tak męczyli i męczyli .
- Oj tam, macie genialny dom zmieniając temat – powiedziałam i wystawiłam język.
- Dziękujemy! Dobra teraz tak szczerze, który ci się podoba z chłopaków.
- Nie obraź się, ale Liam.
- Ehh spoko. Jest wolny i sądząc po minie wpadłaś mu w oko.
- Nie wiem wy się znacie długo, więc wiesz to.
- Wiem, więc ci mówię.
Weszliśmy do pokoju Harry ‘ ego i kontynuowaliśmy naszą rozmowę.
- Więc chcesz to mogę go podpytać go o to i owo bo wiesz jestem takim przyjacielem dla nich od serca, i jak ktoś któremuś wpadnie ktoś w oko od razu mówią.
- Dobra. Idę na ten układ. Możesz mi powiedzieć, która godzina proszę, bo nie mam jak sprawdzić. – posłałam mu zaciesz.
- Jasne już mówię 19.43
- Dobra zbieram się już domu.
- Ok, to podaj mi twój numer to zadzwonię i pójdziemy razem. Ale nie zapomniałem nie masz jak to o której ma na Ciebie czekać ?
- yyy bądź przed 7.30
- Okey stawie się z drobnym prezentem.
- Ooo jak miło mi będzie. Dobra lecę . Paa
Zleciałam na duł i pożegnałam się z chłopakami a następnie udałam się do domu. W drodze do domu zastanawiałam się jak powiedzieć mamie, że rozbiłam nie dawno kupiony telefon. Ehh zostaje mi powiedzieć prawdę, chociaż nie wiem czy uwierzy. Weszłam do domu i poszłam do kuchni. Mama czekała na mnie zdenerwowana.
- Gdzie byłaś? Dlaczego nie odbierałaś telefonu jak do Ciebie dzwoniłam?
- Przepraszam, ale mój telefon rozbił Harry jak wchodziłam do szkoły. Harry to jest chłopak z One Direction, a teraz byłam u niego i poznawałam resztę zespołu.
- Boże dziecko tak się o ciebie martwiłam. Dobrze a co zrobimy z telefonem?
- No Harry powiedział, że mi odkupi telefon, ale odmówiłam. Mam trochę oszczędności to pojadę jutro po szkolę i kupie.
- Dobrze. Leć na górę i odpocznij.
Jak mama kazałam tak zrobiłam dałam jej całusa i poleciałam na górę do pokoju. Włączyłam laptopa i weszłam na Facebooka. Ku mojemu zdziwieniu miałam 5 zaproszeń do grona znajomych. Zobaczyłam i byłam w szoku. Całe 1D mnie zaprosiło. Oczywiście zaakceptowałam i wyłączyłam laptopa. Włączyłam płytę na której miałam ulubione kawałki 1D. Wykąpałam się i położyłam spać bo jutro zapowiadał się cieeekawy dzień :D