Bardzo dobrze mi się spało można powiedzieć, że nawet za dobrze, wyspałam się jak nigdy. Otworzyłam oczy i popatrzyłam na zegarek. SZOK! o.O za 25 minut zaczynałam lekcje. Zerwałam się z łóżka, zgarnęłam ciuchy i pobiegłam do łazienki. Zabrałam torbę i gotowa wyleciałam do szkoły bez śniadania. Udało mi się i byłam chwilę po dzwonku. Zabrałam książki i udałam się do klasy, w której mieliśmy zajęcia. Weszłam do Sali przeprosiłam za spóźnienie i usiadłam obok Harry’ego. Ten gdy mnie zobaczył zrobił taką minę jak by ducha zobaczył.
- No co ? – zapytałam – zaspałam każdemu może się zdarzyć – wystawiłam język w jego stronę
- No nic, ale wiesz ja jednak tak na wszelki wypadek będę po Ciebie przychodził – powiedział z tym swoim słodkim uśmiechem.
- Nie ma sprawy. Jak tyko będziesz mnie budzić rano a Liam nie będzie zazdrosny, to się zgadzam. – zaśmialiśmy się i skupiliśmy na lekcji.
Przypomniałam sobie sytuację jak chodziłam do przedszkola. Tego samego dnia tygodnia (piątek) zaspała moja mama i przyprowadziła mnie do przedszkola w piżamie. Tego samego dnia przyszła moja przyjaciółka z dawnych lat i u niej ta sama sytuacja, też zaspana mama i też przyprowadzona w piżamie. Boże wszystko bym dała żeby znów zobaczyć Carol i powspominać to co się wydarzyło w przedszkolu a także i później. Uśmiechnęłam się sama do siebie i skupiłam na dalszej części lekcji.

< Carol>

Nie wierze po prostu nie wierze to moja najlepsza przyjaciółka z przedszkola. Carly. O ja Cię muszę ją zaczepić na przerwie. Że też nie poznałam jej od razu. Jeszcze mam szafkę obok niej. No nie wytrzymam. Zadzwonił dzwonek na przerwę Carly poszła wymienić książki a ja poszłam za nią.
- Carly, tak? – spytałam
- Tak, a co? – odpowiedziała ze zdziwieniem
- O kurde. Nie wierzę. Carly to ja Carol z przedszkola, pamiętasz? – powiedziałam radośnie.
- Żartujesz? Aaa. Wiesz jak mi Cie czasem brakowało w podstawówce, a tu proszę chodzimy do tego samego Liceum. – mówiła tak radośnie
- Ty nie wiesz jak mi Ciebie, ale zawsze myślałam, że się kiedyś spotkamy.
- Kiedyś jest już dziś. Co robisz po szkole.
-Coś proponujesz?
-Tak. Noc filmową w domu 1D. Musimy jakoś to nadrobić przecież.
-Serio mam iść z Tobą do domu 1D?
-Tak, a po szkole idziemy do Ciebie zostawiasz torbę bierzesz jakieś rzeczy później skoczymy szybko do mnie wezmę jakieś ciuchy na jutro i idziemy do chłopaków.
-Ok. nie ma sprawy. Ale na pewno się zgodzą?
-Tak nie masz się czym przejmować ustalę to z Harry’m a o resztę chłopaków się nie Mart. Liam nie będzie odmawiał przecież swojej dziewczynie – zaciesz.
- Co ty gadasz jesteś z Liamem ? – zadziwiłam się jak cholera.
-Tak, tak jestem. Ale szczegóły potem a teraz chodź na lekcje bo się spóźnimy.

<Carly>

Jestem taka szczęśliwa.
-Coś ty taka promienna? – spytał Harry
-Wiesz, która to Carol? – spytałam – No wiem i co w związku z tym? –spytał
-To, że Carol to moja przyjaciółka z przedszkola i przytrafiła nam się ta sama historia tego samego dnia. – opowiedziałam mu o tym jak nasze mamy zaspały i przyprowadziły nas w piżamach.
-Hahahahaha. Dobra, dobra. Przynajmniej z kimś za kumałaś.
- A Harry zaprosiłam Carol na Noc Filmową nie obrazisz się? – spytałam zaniepokojona.
- O co? Im więcej osób tym lepiej. Lepsza zabawa. Stawcie się o 18. – powiedział z uśmiechem .
-Będziemy punktualnie. – puściłam oczko.
Lekcje minęły szybko i zanim się obejrzałam skończyły. Wracając do domu z Carol opowiadałyśmy sobie jak spędziliśmy te lata bez siebie. Doszłyśmy do jej domu.
-No nie. – zawiesiłam głos. – No co? – To że mieszkam dom dalej? – powiedziałam ze śmiechem.
- Ooo to widzę, że nie koniec niespodzianek na dzisiaj.- powiedziała Carol z zaciszem.
Wleciała do domu powiedziała, co dziś ją spotkało i poszłyśmy do mnie.
-Hej mamo! To jest Carol moja przyjaciółka z przedszkola pamiętasz?
-Coś kojarzę. A jak tam twoja mama muszę się kiedyś z nią umówić na jakieś plotki. – zaśmiała się a ja w tym czasie pobiegłam po rzeczy na jutro. Zabrałam szare spodnie do kolan dresowe i koszulkę z napisem „ I i szarą bluzę.
-Może to pani zrobić dziś mojej mamie nawet niespodziankę, bo mieszkamy dom dalej. Mama na pewno się uciesz.
-Skorzystam z okazji.
- Mamo to ja idę do chłopaków na umówioną Noc Filmową i Carol zabieram ze sobą. Będę jutro. Jak coś to dzwoń.
-Dobrze. Miłej zabawy i Nocy Filmowej.
-Dziękujemy! – odpowiedziałyśmy równocześnie po czym się zaśmiałyśmy śmiać.
Punktualnie tak jak powiedziałam Harry’emu zapukaliśmy do drzwi.
-Dotrzymałaś słowa. – przytuliliśmy się.
-Haha. No to było oczywiste. A to Carol. – przytulili się.
- Wchodźcie chłopaki w salonie, a Liam u siebie. – powiedział Harry. – Dzięki – krzyknęłam.
-Nie masz się co bać. Serio. Zaufaj i wyluzuj, dobrze ?
- Spróbuje- przytuliłam Carol i weszliśmy do salonu.
- Witam Ludu. To jest Carol moja przyjaciółka z przedszkola.
- Hej! Przywitała się nieśmiało.
Przytuliliśmy się z chłopakami i zasiedliśmy na kanapie.
- Harry’ego już znasz a chłopaki sami ci się przedstawią.
- Louis
-Niall
-Zyan
- Dobra chłopaki. Zaopiekujcie się Carol a ja lecę na górę po Liama. Tylko nie zamęczcie ją pytania,i.
***
Ku mojemu zdziwieni wchodząc do pokoju Liama nie było. Nagle ktoś zakrył mi oczy. Ewidentnie pojawił się na twarzy zaciesz. – Kocham Cię – wyszeptał.
- Ja Ciebie też. – również wyszeptałam. W tej samej chwili odwrócił mnie i pocałowaliśmy się.
- Musisz kogoś poznać. Choć na dół bo nie wiem co mogą zrobić z nią. – powiedziałam i ściągnęłam go na dół. Carol poradziła sobie. Dogadywała się z nimi jakby znali się już kilka lat.
-No ładnie ja znikam na 5 minut. A tu już się rozkręciliście.- wszyscy podskoczyli a my się zaśmialiśmy. Carol siedziała na podłodze razem z Harry’m widać że czują się dobrze w swoim towarzystwie. Nie byłam gorsza. Zabrałam koc obwinęłam się i usiadłam obok Carol.
- Widać było, że dobrze soę dogadujecie z Harry’m jakbyście się znali kilka lat. – szepnęłam
- Serio? Wow. Wiesz od początku roku mi się podoba, ale wiem, że nie mam szans. – odpowiedziała również szepcząc.
-Carol, widzę jak na Ciebie patrzy, on chce przy najmniej tak mi się wydaje, że chciałby z Tobą być. – mówiłam serio poważnie.
-Ok. Chłopakin gdzie łazienka? – spytała.
- Drugie drzwi po lewej. – odpowiedzieli prawie równocześnie.
Gdy Carol była w łazience Niall wymyślił bitwę na poduszki wszyscy chwycili poduszki i się zaczęła WIELKA BITWA PODUSZKOWA!!! Carol gdy wróciła z łazienki chwyciła mój aparat i zaczęła robić zdjęcia. ( co jak co ale zdjęcia kocham robić i bez aparatu nie wychodzę na okazję). Po męczącej bitwie porobiliśmy jeszcze kilka zdjęć i zaczęliśmy oglądać horrory. Wtulona w Liama oglądałam i było nam bardzo wygodnie i przytuleni obejrzeliśmy film.

<Carol>

Co się działo wystarczyło tylko tyle, że wyszłam do toalety. Oglądaliśmy straszny jak cholera horror.
- Jak się boisz to się przytul – powiedział Harry.
- Hmm a mogę skorzystać wcześniej? Najlepiej teraz. – odpowiedziałam
- Kusząca propozycja, czemu nie. – powiedział z uśmiechem na twarzy Harry.
- Dzięk,i bo nie na widzę horrorów.- odpowiedziałam z obleśną miną
- Haha to teraz mam okazję, żebyś się we mnie przytuliła i wiem co oglądać żebyś się przytulała – powiedział rozbawiony.
- Ej to nie jest śmieszne .
-Oj no przepraszam.
Zakończyliśmy dyskusję i usnęłam w tulona w Harry’ego, któremy to nie przeszkadzał. A Carly w Liama.
———————————————————————-

Ten rozdział dedykuje mojej koleżance Carol ( mam nadzieje, że będzie z tego coś więcej). Kolejny rozdział w produkcji :D

Uwielbiam Go <3